Share.

    6 Comments

    1. Za kandydatem nigdy nie stoją randomowi ludzie tylko działacze, nie wiem kto myśli, że jest inaczej.

    2. Ktoś mi wytłumaczy na czym polega problem? Gość w PO od wielu lat, teraz jest radnym dzielnicy Wawy z listy Koalicji Obywatelskiej. Domyślam się, że ma ambicje iść wyżej, więc się angażuje. Tak to przecież i powinno wyglądać.

    3. Treść posta treścią posta

      Ale, przynajmniej na tym profilowym, gościu ma wspaniałe włosy

    4. ElementalistPoppy on

      W sumie to chyba normalne, że w bezpośrednim otoczeniu kandydata będą osoby najbardziej zaangażowane, inne ludki z partii czy chłopki, co wykładają fundusze?

      A Tyszka to żałosny podrzutek z Warszawki, który kandydował do PE (tego samego, którego tak podobno Konfederacja nie lubi?) z okręgu dolnośląskie/opolskie (czyżby strach, że w stolicy nie wybiorą?) i okradł region z kandydata. To dopiero zachowanie godne soczystej skwary w twarz.